Brzydki zapach z psiego pyska. Co może być powodem?

Dobrze czasem się przytulić. Chwile, kiedy ukochany pupil kładzie głowę na kolanach opiekuna, albo z miłością obdarowuje go setką psich pocałunków to cudowne ukoronowanie przyjaźni, czasem jednak całą przyjemność tych wyjątkowych momentów psuje… przykra woń z pyska czworonoga. To normalne i żaden pies nie pachnie fiołkami? Niestety, nieprzyjemny zapach to nie tylko problem estetyczny, ale i medyczny, a żeby go usunąć, trzeba znaleźć przyczynę.

Źródło: Shutterstock

Najczęstszym powodem brzydkiego oddechu psów są choroby przyzębia. Według amerykańskich badań objawy tych chorób występują aż u 80% psów, które ukończyły trzeci rok życia. Za nieprzyjemną woń odpowiadają bakterie związane z narastającym kamieniem nazębnym i powodujące zapalenie dziąseł. Choroby przyzębia są niezwykle bolesne i mogą prowadzić do wypadania zębów, a gdy zakażenie się rozprzestrzeni, nawet do uszkodzenia organów wewnętrznych, takich jak serce czy nerki. Brzydko pachnieć mogą też całkiem malutkie szczeniaczki. Tu winowajcą prawdopodobnie jest ząbkowanie. Gdy zęby stałe wypychają mleczaki (a cały proces trwa nawet kilka miesięcy), dziąsła bardziej narażone są na atak bakterii. Poza chorobami przyzębia brzydki zapach jest także jednym z objawów innych infekcji jamy ustnej. Zapalenia dziąseł, zmiany na języku i śluzówce, narośle – te łagodne i te złośliwe (nowotwory), przerost dziąseł, gdzie w powstałych w procesie przerostu przestrzeniach rozwijają się bakterie – winnych może być wielu i każdy potencjalny powód powinien być sprawdzony.

Błędem jest wiązanie przykrego zapachu wyłącznie z tym, co dzieje się w psim pysku. Nieprzyjemna, czy wręcz odpychająca woń może mieć wiele wspólnego z chorobami żołądka, przełyku i jelit, a także z chorobami metabolicznymi – za przykład niech posłużą choroby nerek, których zaawansowane stadium objawia się między innymi charakterystycznym kwaśnym zapachem oddechu czworonoga.

Czy problemowi brzydkiego oddechu można zapobiec? Tak, jeśli związany jest z przerostem płytki nazębnej, czyli krótko mówiąc z niewystarczającą higieną. Szczotkowanie zębów raz dziennie (a przynajmniej raz w tygodniu – to absolutne minimum) powinno być rytuałem, a im wcześniej zwierzę będzie do mycia zębów przyzwyczajane, tym szansa na sukces większa. Pomóc mogą też specjalistyczne gryzaki i przekąski zaprojektowane tak, aby zapobiegać osadzaniu się kamienia i likwidować ten już istniejący.

Jeśli systematyczne szczotkowanie nie pomaga, albo podejrzewacie, że problem leży gdzie indziej, nie obejdzie się bez pomocy weterynarza. Dla niego ważna jest każda informacja – kiedy problem się zaczął, czy zapach się zmienia, w jakich sytuacjach przykra woń się nasila. Badanie weterynaryjne nie powinno ograniczyć się do zajrzenia do psiego pyska, lekarz musi dokładnie obejrzeć całe zwierzę i w razie potrzeby zlecić dodatkowe badania. Bez względu na wynik oględzin pierwszym krokiem ku lepszemu jest profesjonalne czyszczenie uzębienia. Likwidacja kamienia poprawia stan dziąseł i zębów, a przez to także przywraca świeżość oddechu. I znów przyjemnie jest być blisko.

REKOMENDOWANE PRODUKTY:

Źródło: butik.zpazurem.pl
 

 

 

Korzystałam z vetstreet.com