Historie

ŚLUB Z KOTEM- CZY TO MOŻLIWE? Łukasz Wasilewski

Okazuje się, że pupile coraz częściej towarzyszą państwu młodym podczas wielkiego dnia. Niektórzy właściciele są tak bardzo zżyci ze swoimi czworonogami, że nie wyobrażają sobie, by na tej jednej z najważniejszych uroczystości w życiu mogło ich zabraknąć. Kot na ślubie i weselu to nowa tradycja, która powoli zakorzenia się także w Polsce…

Źródło: Pinterest

Zabierz kota na wesele!

O czym należy pamiętać, aby obecność pupila nie przysporzyła nam problemów?

Należy przede wszystkim poprosić właścicieli miejsca, w którym odbędzie się ceremonia bądź przyjęcie o wyrażenie zgody na obecność zwierzęcia. Najlepiej jeśli będzie to zgoda pisemna. Jeśli pojawią się jakieś komplikacje, będziecie mieć oficjalne potwierdzenie.

Nie bez znaczenia jest też opieka nad pupilem. Warto więc poprosić kogoś o pomoc, nawet jeśli nasz kotek nie sprawiał wcześniej kłopotów i był zdyscyplinowany.

Trzeba zwrócić również szczególną uwagę na to, że w tłumie i hałasie zwierzęta zachowują się bardzo różnie. Na opiekuna wybrać należy więc taką osobę, która zna mruczka i jest częstym gościem w Twoim domu.

Na wesele warto zabrać wodę, karmę, zabawki, miskę oraz smycz, a także legowisko. Nawet jeśli pojawią się jakieś komplikacje czy też nieoczekiwane sytuacje, opiekun będzie miał wszystko pod kontrolą.

Ślub to bez wątpienia bardzo uroczyste wydarzenie, dlatego coraz częściej też i zwierzęta występują w strojach galowych. Są sklepy, w których czeka na naszego pupila cały asortyment strojów na tego typu uroczystości. W końcu taki dzień zdarza się tylko raz w życiu.

A Wy co myślicie o takim zwyczaju?

 

Słynny projektant marzy o ślubie z kotem!

Karl Lagerfeld, światowej sławy niemiecki projektant mody, oświadczył, że… jest zakochany w swojej kotce i marzy mu się wystawny ślub! A zwierzę określa mianem „swojej ukochanej”. Projektant jest jednak bardzo nieszczęśliwy, bo nie ma możliwości zawierania  małżeństw przez ludzi i zwierzęta.

Swoją „miłość” względem kotki, Lagerfeld przejawia w różnorodny sposób, m.in. obdarowując ją drogimi prezentami. W ostatnim czasie podarował „swojej ukochanej” diamentową obrożę. Co ciekawe, prowadzi również jej szczegółowy pamiętnik. W chwilach rozstania, zleca swym podwładnym, aby zapisywali każdy szczegół z jej zycia. Podobno w ciągu ostatnich 9 miesięcy, pamiętnik poszerzył się o 600 stron. Niewiarygodne!

 

Listonosz, który ożenił się z kotem…
Uwe Mitzscherlich, pochodzący z Niemiec, to listonosz, który pokochał swoją kotkę do tego stopnia, że postanowił ją poślubić i w przeciwieństwie do Lagerfelda nie czekał na zmiany w prawie. Schorowana od lat Cecilia wzbudziła w mężczyźnie tak duże pokłady współczucia, że ten postanowił uszczęśliwić ją przed śmiercią. Nieskromnie stwierdził, że chwile radości zagwarantuje jej… małżeństwo.

Oczywiście oficjalne śluby ze zwierzętami nie są jeszcze dopuszczalne przez prawo, więc trzeba było przeprowadzić to w inny sposób. Zakochany mężczyzna był bardzo kreatywny i  wynajął telewizyjną aktorkę, która odegrała rolę mistrza ceremonii (nie za darmo, zainkasowała podobno 300 euro). Świadkiem na ślubie był brat bliźniak Uwe - Erik.

Pan młody ubrany był w odświętny garnitur i cylinder, a kotka, jak na ślub przystało, w białą suknię. Zaślubiny odbyły się według planu i od niedawna Uwe Mitzscherlich nie jest już starym kawalerem, a Cecilia nie zdechnie jako stara panna. Pan młody, w wypowiedzi dla bulwarówki "Bild", przyznaje, że ich serca biją jak jedno, doskonale się rozumieją. Bardzo ufa swojej kotce i co ciekawe,  sypia z nią w jednym łóżku!

Coś nieprawdopodobnego!

Wróć do cyklu