Historie

Pies Hachiko - symbol oddania w Japonii Dominika Krakowiak

Czy słyszeliście kiedyś o Hachiko? Ten pies to prawdziwa legenda, bohater opowieści o  miłości sięgającej znacznie dalej niż „do grobowej deski”. Będąc w Tokio warto odwiedzić jego pomnik i poznać japońską psią legendę.

Źródło: Forum

Psy słyną ze swych wspaniałych cech. Są mądre, posłuszne, szybko się uczą, potrafią odwzajemniać miłość i po swojemu okazywać uczucia. Czy dlatego właśnie pies zyskał miano najlepszego przyjaciela człowieka? Otóż nie tylko. Pies to absolutnie najwierniejsze i najbardziej oddane człowiekowi stworzenie na Ziemi. Nie wierzycie? Przeczytajcie sami.

Wierność absolutna

W 1924 roku pewien psiak rasy akita inu został sprowadzony do Tokio. Jego nowy pan - profesor Tokijskiego Uniwersytetu Cesarskiego, Hidesamuroh Ueno, z miłością zaopiekował się nowym zwierzęciem. Profesor i jego pies, który otrzymał imię Hachiko, tworzyli wspaniałą parę przyjaciół. Hachiko codziennie rano odprowadzał swojego pana na stację kolejową Shibuya, z której profesor jeździł do pracy. Po południu zaś zjawial się punktualnie, aby "odebrać" swojego właściciela z dworca. Jednak pewnego dnia zdarzyło się nieszczęście. Profesor zasłabł na uniwersytecie i w następstwie rozległego udaru zmarł.

Tego dnia Hachiko nie doczekał się powrotu swego ukochanego pana. Jak również dnia następnego i kolejnego… Patrząc na to, co działo się potem, ludzie przecierali oczy ze zdumienia. Pies po stracie swojego ukochanego pana, nie dawał za wygraną: wiernie przychodził dzień w dzień po swojego pana na stację.  Przez ponad dziesięć lat codziennie widywano Hachiko, który na stacji Shibuya cierpliwie czekał na swojego właściciela. W końcu, w 1935 roku,  jego ciało zostało odnalezione na dworcu. Pies zmarł.

Richard Gere z filmowym Hachiko, aktorem hollywoodzkiej ekranizacji psiego życiorysu. Źródło: Forum
Narodziny legendy

Wieść o niesamowicie lojalnym psie z Shibuya szybko rozeszła się po całej Japonii. Mały psiak o wielkim sercu, dzięki  swojej niezwykłej wierności podbił serca wszystkich Japończyków i stał się w ich kraju symbolem bezgranicznego oddania.

Spreparowane szczątki tego psiego bohatera są przechowywane do dziś w National Science Museum w Ueno w Tokio. W Japonii postanowiono złożyć pośmiertny hołd temu najwierniejszemu z wiernych – w Tokio stanął pomnik  psa Hatchiko. Niestety, w czasie wojny statua psa, którą wykonano z brązu, została przetopiona na potrzeby wojska. Jednak ten symbol niewyobrażalnego oddania został wzniesiony ponownie w 1948 roku i do dnia dzisiejszego cieszy oko Japończyków. Podobno pod pomnikiem Hatchiko japońska młodzież najczęściej umawia się na spotkania. To bodajże, zresztą, najpopularniejszy punkt orientacyjny w Tokio.

Życie jak film

Niebywała historia Hatchiko wciąż roztapia serca nawet największym twardzielom, choć od śmierci tego czworonożnego bohatera minęło już wiele lat.  W 2009 roku, nawet, doczekała się ekranizacji. W filmie pod tytułem „Mój przyjaciel Hachiko” w reżyserii Lasse Halstrom wystąpili między innymi: Richard Gere, Sara Roemer i Erch Avari. Wzruszająca historia doprowadzała widzów do łez.

Nasuwa się jednak pytanie – czy swoją legendarną wierność Hachiko zaczerpnął z cech właściwych tylko dla rasy akita inu? Czy może takie po prostu są psy, jako gatunek? Zwolennicy rasy akita zarzucą nas faktami, z którymi oczywiście nie można dyskutować: akita nie szczeka, jeżeli nie ma ku temu wystarczającego powodu, jest uparty i silny (także psychicznie), to genialny pies stróżujący, od małego wychowany z dzieckiem może pozwalać mu nawet na bardzo bezceremonialne zabawy ze sobą i co najważniejsze - to bardzo rodzinny pies, który wydaje się być wyjątkowo nieszczęśliwy, gdy jest z daleka od swojej rodziny. Większość się zgadza, jednak okazuje, że takich na wskroś oddanych i kochających na zabój swoich właścicieli psów, jak Hachiko, na całym świecie jest o wiele więcej. Na dodatek są to psy różnych ras, a nawet kundelki. Ale to już zupełnie inna historia.

 

Wróć do cyklu

najczęsciej czytane z pazurem