Historie

Bezpański pies przebiegł Amazonię do nowego domu Magda Karpińska

Wykończeni, cali w błocie, głodni, w środku Ekwadorskiej dżungli, szwedzcy biegacze biorący udział w biegowych mistrzostwach świata w Amazonii akurat mieli przerwę na posiłek, kiedy jeden z nich zauważył smutnego psiaka wpatrującego się w niego. Tak zaczęła się przygoda tego psa ze szwedzkimi atletami i jego podróż po nowy dom.

Źródło: Team Peak Performance

Czując żal, sportowiec Mikael Lindnord nakarmił samotnego psa, ale nie przypuszczał, że ten popędzi za nimi w dalszą drogę. Ostatnie dwa etapy wyścigu liczącego 690 kilometrów pies spędził ze sportowcami i zaprzyjaźnił się z nimi, aż w końcu otrzymał imię Arthur.

Pies biegł równie dzielnie jak Szwedzi i dotrzymywał im kroku we wszystkich najniebezpieczniejszych odcinkach. Płynął także obok nich w czasie przeprawy kajakowej i wspinał się na liczne wzgórza.

Biegacze momentami próbowali pozbyć się psiaka dla jego bezpieczeństwa, lecz Arthur był już zbyt przywiązany do nich. Musieli mu więc pomagać przedzierać się przez błoto i dżunglę, a także częściej robić przerwy.

Po ukończonym biegu sportowcy odwiedzili weterynarza, który zbadał wyczerpanego Arthura. Ponadto szczęśliwie Mikael Lindnord postanowił przygarnąć psa. Pełni napięcia Szwedzi wyczekiwali na pozytywną decyzję administracji dotyczącą możliwości przetransportowania psa z Ekwadoru do Szwecji, ale w końcu otrzymali ją.

Sam sportowiec przyznał, że pojechał do Ekwadoru bo zwycięstwo w zawodach. Zamiast tego znalazł nowego przyjaciela.

 

Wróć do cyklu