Zimowe szaleństwa z psem

Zima tuż, tuż! Niedługo z pewnością krajobraz się zabieli, a amatorzy śnieżnego szaleństwa wyciągną z piwnic narty, sanki, a także deski. Ten, kto dzieli swoje życie z psem, z pewnością marzy o zimowych atrakcjach w jego towarzystwie. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że ogromna większość psów potrafi ciągnąć sanki z wielką radością, pod warunkiem, że pokażemy im, jak to robić…

Źródło: Shutterstock

Psie zaprzęgi

Marzyliście kiedyś o psim zaprzęgu? Ten, kto był kibicem tego typu zawodów, mniej lub bardziej skrycie pragnie takiego śnieżnego szaleństwa. Jednak wiąże się to z koniecznością posiadania wybiegu i kojców, a także z systematycznymi treningami, właściwym żywieniem psów sportowych, jak i również zakupem sań, lin i uprzęży. Słowem, może być to pasja na całe życie!

Sport zaprzęgowy to jednak nie tylko te najbardziej widowiskowe zaprzęgi, które pokazywane są podczas telewizyjnych relacji z zawodów. To też dyscypliny, takie jak pulka czy skikjoring, które są ogromnie popularne na całym świecie i może je uprawiać każdy właściciel choćby jednej psiej duszy…

A które rasy psów najchętniej będą nas ciągnąć w zaprzęgach? Okazuje się, że husky, samojedy czy Alaskan malamuty (lub ich mieszańce) pracują najlepiej, ale historia zna przypadki korzystania z psiej pomocy przedstawicieli innych ras.

Czy wiecie, że setery irlandzkie używano na północy Ameryki do przewozu poczty, a ciężkie i silne psy w typie mastifów ciągnęły transporty ryb z wybrzeża w głąb Wysp Brytyjskich? Tak naprawdę jeszcze niedawno podczas polskich zawodów można było zobaczyć spory zaprzęg sznaucerów olbrzymów.

Co trzeba więc zrobić, by zasmakować białego szaleństwa w psim wydaniu, posiadając jednego lub dwa pupile? Spróbujmy przyjrzeć się dwóm najprostszym formom sportu zaprzęgowego.

Skijoring jest rodzajem sportu zimowego, w którym psy ciągną narciarza. Ta forma wyścigu wymaga bardzo bliskiego związku z psem. Sport ten może być jednak uprawiany przez każdego, kto opanuje podstawowe umiejętności narciarskie i posiada psa, który waży przynajmniej 20 kilogramów i jest chętny do zabawy i biegania. Przyjrzyjcie się więc dokładnie swoim pupilom i sprawdźcie, czy to zimowe szaleństwo jest też dla nich!

Jeśli Wasz pies spełnia warunki ‘wagowe’, trzeba pomyśleć o sprzęcie, tak naprawdę potrzeba tylko kilku rzeczy. Najważniejsze są oczywiście narty, buty i kijki. Większość osób uprawiających skijoring używa tzw. nart śladowych lub nart do techniki łyżwowej. Potrzebna nam będzie również uprząż psa, którą stanowią przeważnie tzw. szorki wykonane z taśmy krzyżującej się na plecach i pod brzuchem. Narciarz wyposażony musi być ponadto w pas biodrowy, miękki i szeroki na 7-12 cm w części przylegającej do pleców i zaopatrzony w metalowe kółka do przypinania liny ciągnącej. Warto dodać, że lina posiada gumowy amortyzator tłumiący nieprzyjemne dla psa szarpnięcia. Istnieje masa różnych ulepszeń sprzętu, jednak podstawowy zestaw jest bardzo skromny i prosty. A skąd wziął się skijoring?

Tak naprawdę jego początki sięgają czasów gorączki złota. Prawdopodobnie to właśnie Skandynawowie, którzy wrócili z Alaski z psami zaprzęgowymi, zapoczątkowali bieganie z psami na nartach. Dziś skijoring popularny jest na całym świecie i rozwija się bardzo dynamicznie. Jest sportem stosunkowo łatwym, jednak wymaga właściwej postawy i kontaktu z psem. Ważne są także odpowiednie metody treningu i przestrzeganie diety żywieniowej psa.


Z psem na sanki

Wybierasz się na sanki, chcesz, żeby pies towarzyszył Ci w tym zimowym szaleństwie? Jak nauczyć psa ciągnąć sanki? Przygotowaliśmy specjalnie dla Was 10 zasad, które na pewno przydadzą się Wam w tym sezonie!

  1. Jeśli planujesz wypad na sanki z psem, załóż mu szelki. Z pewnością będzie to dla niego zdrowsze i wygodniejsze, a także przyczyni się do lepszego wykorzystania jego siły.

  2. Nie można zmuszać psa do ciągnięcia sanek w obroży, bo będzie się dusił i dławił.

  3. Jeśli Ty i Twój pies jesteście gotowi na tę zimową przygodę, zacznij iść, mówiąc do swojego pupila „ruszaj” lub „naprzód” albo „ciągnij”. Należy go pochwalić, gdy zrobi pierwsze kroki, zanim jeszcze napnie linki.

  4. Gdy sanki zaczną stawiać opór, a pies zatrzyma się niepewnie, nie okazuj mu niezadowolenia i absolutnie nie próbuj ciągnąć do przodu.

  5. Odejdź na długość luźnej smyczy i zawołaj psa. Spróbuj go zachęcić swoją postawą ciała, intonacją głosu albo przygotuj jakiś smakołyk. Nieustannie chwal go za każdy krok, który zrobi w Twoją stronę.

  6. Pies pójdzie przed siebie, bo będzie chciał zjeść smakołyk.

  7. Naprężenie linek już nie zatrzymuje psa. Ciągle należy kusić go smakołykiem (trzymanym podobnie jak podczas nauki chodzenia przy nodze). Wciąż należy go chwalić i nagradzać co parę kroków.

  8. Na pewno pies w tym momencie zrozumie już nowe zadanie i dodatkowa zachęta nie będzie już mu potrzebna.

  9. Można także nauczyć psa skręcania na komendę, wydając polecenie „w prawo” lub „w lewo” i postępując w ten sposób, gdy uczy się czworonoga zwrotów podczas chodzenia przy nodze.

  10. Inny sposób polega na wykorzystaniu śladu, który wyrobiony jest na drodze. Należy wydać psu odpowiednie polecenie w zależności od tego, czy łuk trasy prowadzi w lewo, czy w prawo. 

Wszystkim miłośnikom białego szaleństwa i ich czworonogom życzymy niezapomnianych wrażeń!