http://www.butik.zpazurem.pl/hilton-zwirek-tofu

Wyprawa w góry

W pewnej wiosce u podnóża gór mieszkały cztery rodziny. Każda z rodzin miała psa, a każdy z psów był zupełnie inny od poprzedniego.

wyprawa w góry wyprawa w góry Źródło: JacciR via Compfight cc

W domu z czerwonym dachem, razem z mamą, tatą i dwójką dzieci, mieszkał chart. Miał bardzo długie łapy, zakręcony ogonek, duży nos i małe uszy. Tuż za płotem, w domu z zielonym dachem, mieszkał starszy pan z wesołym jamnikiem. Jamnik miał krótkie łapki, wiszące uszy i był cały rudy. W domu z pomarańczowym dachem, za zakrętem, mieszkała duża rodzina, której pilnował owczarek - biały, bardzo kudłaty pies z puszystym ogonem. W ostatnim domu, którego dach był niebieski, mieszkał stary buldog. Miał bardzo krótkie, lśniące futro, ogona nie miał wcale a z pyska sterczał mu długi, zakrzywiony kieł. Wydawałoby się, że psy mieszkające tak blisko siebie na pewno się bardzo lubią i chętnie się ze sobą bawią. Niestety, wcale tak nie było.

- Mikrus. - myślał o jamniku chart, gdy patrzył na jego króciutkie nóżki. Spędzał czasem całe godziny na podglądaniu przez płot, jak jego sąsiad drobi kiwając się z boku na bok.- To nawet nie jest prawdziwy pies. Nie mógłby brać udziału w gonitwie. - tak powtarzał sobie w duchu, bo bardzo cenił sporty, a przede wszystkim bieganie.

jamnik

- Coś okropnego! - myślał w tym czasie jamnik, zerkając z ukosa na sąsiada. Na początku próbował przekonać się do niego, ale gdy okazało się, że chart wcale nie lubi wspólnie kopać nor w ziemi, zrezygnował. - Czy to w ogóle jest pies? Wygląda z tymi małymi uszkami i długimi nogami prawie jak człowiek! - denerwował się.

Podobnie myślał o kolegach owczarek. Miał dzień wypełniony po brzegi, bo był psem pasterskim - pilnował kur, poganiał owce i bawił się z dziećmi. Dla niego jamnik, który cały dzień tylko odpoczywał lub rył bezsensowne nory, był zupełnie niepoważny. Z chartem nigdy nie zamienił ani słowa, bo ten ciągle tylko gdzieś w pędzie gonił, a poza tym był od niego wyższy, więc nie chciał z nim zadzierać.

Buldoga natomiast bali się wszyscy, bo zawsze najgłośniej warczał i szczekał.

- Do poziomu tych dzieciaków nie mam zamiaru się zniżać. - powtarzał sobie, bo był stary i na młodych sąsiadów patrzył z pobłażaniem.

Tak mijały dni i miesiące, a czworonożni mieszkańcy wsi nadal nie mieli ochoty lepiej się poznać. Narastały spory, bo z czasem, gdy coraz lepiej się poznawali, na jaw wychodziły kolejne niezrozumiałe nawyki sąsiadów. Jamnik wszędzie łaził za swoim panem, buldog straszył swoim okropnym kłem dzieci i zwierzęta, owczarek ciągle wszystkich przywoływał do porządku, wyganiał inne psy ze swojego terenu i przypominał, która kura należy do którego kurnika.

owczarek

Chart znikał na całe dnie i biegał po okolicy, pojawiając się zawsze tam, gdzie nikt się go nie spodziewał.

Psy więc wcale się nie lubiły, i wcale nie miały okazji, żeby ze sobą porozmawiać. Do czasu.

 

1 2

z pazurem butik zpazurem.pl z pazurem
z pazurem z pazurem z pazurem z pazurem z pazurem
z pazurem