Tych dwoje spotkało się po prostu po drodze….

I zostało przyjaciółmi!  Siedemnastoletnia Elisa Lee wracając ze szkoły pewnego dnia zobaczyła wielki psi nos wystający spod furtki w sąsiedztwie. Następnego dnia też tam był i kolejnego również.

spotkanie z goldenem spotkanie z goldenem

Po kilku dniach Elisa zdecydowała się podejść bliżej i zaprzyjaźnić się z właścicielem wystającego spod furtki nosa. Trochę się bała, bo w tym celu musiała włożyć rękę na terytorium psa, a to jak powszechnie wiadomo nie zawsze dobrze się kończy. Ale pies nie szczekał, nie bronił posesji, wprost przeciwnie lizał Elisę po rękach i chętnie nadstawiał wielki łeb do głaskania.

Od tej pory to stało się ich rytuałem – golden retriever, który jak się okazuje ma na imię Ralph, niemal codziennie wypatruje Elisy i wyraźnie czeka na ten moment, gdy dostanie porcję pieszczot i chwilę rozmowy. „Jest bardzo smutny, gdy odchodzę – opowiada Elisa – i muszę mu obiecać, że wrócę następnego dnia.” Trzeba przyznać, że zdjęcia tych karesów przez szparę pod furtką wyglądają naprawdę wzruszająco!