Stres u zwierząt

Stres towarzyszy nam każdego dnia - klasówka w szkole, matura, korek w drodze do pracy, ważny projekt do oddania na wczoraj, awaria pralki, przykładów można by mnożyć. Umiemy go u siebie rozpoznawać i lepiej lub gorzej sobie z nim radzić. A czy wiecie, że nasze zwierzęta też go odczuwają?

Źródło: Shutterstock

Kto by pomyślał, że wiodąc życie czworonoga trzeba się także ze stresem mierzyć. A jednak! Spójrzcie na świat oczami naszych pupili - budzę się rano, idę na spacer, dostaję jeść o określonych porach, znam swój dom i jego mieszkańców, zarówno tych ludzkich jak i zwierzęcych, mój świat jest stabilny. Co jednak gdy coś w tym świecie się zmienia? Tu do głosu dochodzi właśnie stres!

 Zwierzęta nie lubią żadnych zmian, a te przecież niestety towarzyszą im, czy tego chcą czy nie. Począwszy od wizyt u weterynarza, czy innych wyjazdów po zmienne warunki pogodowe: burze czy upały. Bardzo dużym stresem w życiu naszego zwierzęcia będą wszelkie zmiany personalne w domu. Może to być przyjście na świat dziecka, czy niestety utrata ukochanego opiekuna. Może to być także przygarnięcie nowego zwierzęcia, czy też utrata kompana towarzyszącego naszemu psu lub kotu od lat.

 Czworonogi odczuwać mogą stres w związku z przeprowadzką. Ważnym wydarzeniem w ich życiu będzie także remont. Wszak towarzyszy mu hałas i obecność dużej ilości ludzi oraz wielu nieznanych przedmiotów. Stresem dla niektórych zwierząt będzie huczne przyjęcie wydane z okazji naszych urodzin. Olbrzymim stresem jest doroczny sylwestrem ze swoją tradycją głośnych wybuchów fajerwerków.

 Wakacje to także stresujący czas dla naszych pupili. Ciągłe wyjazdy to przecież czas pożegnań. To moment, gdy osoba, która zazwyczaj drapie za uchem znika na 2 tygodnie nie wiedzieć czemu. Podróż ze zwierzęciem? Dla niektórych będzie to jeszcze większy stres niż pozostanie w domu pod opieką kogoś obcego. Podobnym stresem może się okazać także pobyt w hotelu dla czworonogów.

 W stresie i to znacznym żyją także zwierzęta w przegęszczeniu. Uwaga ta dotyczy schronisk, przytulisk, hoteli dla zwierząt, ale także osób prywatnych utrzymujących dużą liczbę zwierząt. Nie wszystkie z nich dobrze tolerują taką sytuację.

 Rola stresu w życiu naszym i naszych psów oraz kotów jest bardzo istotna. Podobnie jak i u nas długotrwałe narażenie na niego powoduje znaczne skutki uboczne dla zdrowia!  Przedłużający się bowiem wyrzut hormonów stresu doprowadzać może do spadku odporności, a co za tym idzie do rozwoju chorób, jak na przykład wystąpienia objawów kociego kataru.

 Zwłaszcza u kotów znane są choroby wydarzające się na tle psychogennym. Dochodzić może do zapalenia pęcherza, które objawiać się będzie kropelkowaniem, utrudnionym i bolesnym oddawaniem moczu, wypróżnieniami w nietypowych miejscach, a nawet krwiomoczem. U psów i kotów zdarzać się może także wylizywanie na tle psychogennym. Uporczywe lizanie, często łap czy pachwin doprowadza do wyłysień, a nawet ran danej okolicy.

 W sytuacji dużego stresu rozwinąć się może nawet depresja. Początkowa apatia, niechęć do jedzenia, wychodzenia na dwór, czy jakiejkolwiek aktywności, przejść może w stan bardzo zaawansowany. Znane są np. przypadki kotów, które po przygarnięciu przez właścicieli drugiego zwierzęcia wpadały w taką depresję, że zupełnie przestawały jeść, ograniczały swoją przestrzeń życiową tylko do blatu kuchennego, a stan ten trwający dłużej niż kilka dni zagrażał ich życiu.W takiej sytuacji konieczne może się okazać użycie nawet leków psychotropowych,

 Ze stresem trzeba umieć sobie radzić, powtarza się to nam niemal od przedszkola, a mądre poradniki proponują coraz to nowe rozwiązania. Jednym pomaga głęboki wdech, innym spacer, joga czy medytacja. Naszym psom i kotom także można pomóc. Najważniejsza jak zwykle jest profilaktyka. Znamy nasze zwierzęta i wiemy, jak na pewne sytuacje reagują. Proste czynności, jak dokładne zamknięcie okien podczas burzy, mogą oszczędzić niepotrzebnych nerwów.

 Jeśli już danej sytuacji nie da się uniknąć i podejrzewamy, że nasz pupil odczuje w związku z tym stres, warto temu zapobiegać. Na rynku preparatów weterynaryjnych znajduje się coraz szerszy wachlarz substancji naturalnego pochodzenia, które mogą w tym pomóc:

- L-tryptofan - aminokwas niezbędny do produkcji serotoniny, tzw. hormonu szczęścia, wpływa na poprawę nastroju zwierzęcia

- L-teanina - aminokwas znany ze swoich uspokajających właściwości, pobudza mózgowe fale alfa, odpowiedzialne za uzyskanie stanu odprężenia i relaksu

- biopeptydy mleka z kazeiny – ograniczają odczuwanie lęku i objawy stresu

- tauryna - hamuje nadmierne pobudzenie

- zioła - lawenda, rumianek, dziurawiec, kozłek lekarski i inne zioła znane z właściwości uspokajających.

- feromony - stosowane u kotów syntetyczne odpowiedniki feromonów policzkowych, które służą im do oznaczania pomieszczeń uznanych za bezpieczne, u psów zaś używa się odpowiedników feromonów produkowanych przez karmiącą sukę.

 Preparaty te dostępne są w rożnej postaci. Na rynku dostępne są obroże, dyfuzory do kontaktu, żele, pasty, tabletki, kapsułki, smakowite syropy czy karmy. Godne uwagi są produkty zawierające zestaw naturalnych substancji o skojarzonym działaniu (np. L-tryptofan, biopeptydy mleka i L-teaninę), na przykład Relaxer Vet. Istotny jest czas działania, gdyż niektóre z nich skutek przyniosą od razu, inne zaś potrzebują czasu, by wysycić organizm i móc koić nerwy. O radę, który z nich użyć najlepiej spytać lekarza weterynarii lub behawiorystę.