Psy sławnych piłkarzy

Zastanawialiście się kiedyś, jakie psy mają Wasi ulubieni piłkarze? Każdy, kto posiada swojego pupila z pewnością zdaje sobie sprawę, ile rozszczekanego i radosnego zamieszania potrafi wnieść to zwierzątko do szarego i naznaczonego rutyną życia. Przekonało się również     o tym wielu sławnych piłkarzy, dla których psiaki to prawdziwi przyjaciele i współtowarzysze doli… Jesteście ciekawi, którzy popularni piłkarze nie potrafią się obyć bez swoich czworonogów?

 

Źródło: Shutterstock

Pies najlepszym przyjacielem piłkarza?

Piłka nożna to z pewnością najpopularniejsza, ale i jedna z najbardziej wymagających i absorbujących dyscyplin sportowych na świecie. Życie sławnego i jednocześnie aktywnego piłkarza zdeterminowane jest bowiem przez nieustanne treningi i zajęcia. Jak mawiają znawcy tej gry zespołowej, sportowcem jest się praktycznie przez całą dobę. To bez wątpienia zajęcie bardzo wyczerpujące, dlatego każdy piłkarz musi odpowiednio zregenerować się po występach na boisku.

Można relaksować się na różne sposoby. Mój dobry kolega, który od wielu już lat „kopie piłkę”, twierdzi, że najbardziej odpręża go dobra muzyka i smaczne jedzenie. Jednak jakiś czas temu jego narzeczona postanowiła sprawić mu prezent i kupiła psa. Dla Roberta była to wielka niespodzianka. Od tamtej chwili Max, bo tak wabi się ten Owczarek Niemiecki, stał się oczkiem w głowie swojego właściciela. Sam Robert twierdzi, że po całym dniu treningów nic go tak nie odpręża i relaksuje, jak zabawa z psem na kanapie. Jego dziewczyna śmieje się, że po tym, jak sprezentowała mu tego czworonoga, zeszła na dalszy plan...

David Beckham na spacerze z pupilem Źródło: Pudelek.pl

Ciekawe, co w tej kwestii ma do powiedzenia Victroria Beckham, która również zafundowała swojemu mężowi, popularnemu piłkarzowi reprezentacji Anglii – Davidowi, nie lada gratkę, dając mu w prezencie buldoga o imieniu Coco? Ta wiadomość obiegła wszystkie kolorowe media na całym świecie, a zdjęcia psiaka w towarzystwie sławnego futbolisty wywołały prawdziwą furorę w sieci. Wieść niesie, że Beckham był zachwycony prezentem od swojej żony. Podobno często wychodził z nim na spacer i oczywiście nieustannie fotografował swoją nieskazitelną facjatę w towarzystwie Coco. 

Leo Messi ze swoją psią przyjaciółką Źródło: Facebook/LeoMessi

Chyba nie musimy Wam pisać, kim jest Lionel Messi, za to warto wspomnieć o jego mniej znanej, ale bardzo atrakcyjnej przyjaciółce... Jest nią oczywiście Facha – suczka rasy bokser, która pojawia się na wielu zdjęciach u boku argentyńskiego piłkarza. Oglądając te fotki, ma się nieodparte wrażenie, że napastnik Barcelony bardzo dobrze czuje się w towarzystwie swojego pieska. Media donoszą, że spędza z nim mnóstwo wolnego czasu, relaksując się przed kolejnymi rozgrywkami na boiskach. Podobno w domowych pieleszach opowiada swojej czworonożnej przyjaciółce o wszystkich wzlotach i upadkach podczas piłkarskich rozgrywek. Wszyscy zastanawiają się nad fenomenem tego niskiego futbolisty, a może za jego sukcesem stoi właśnie suczka Facha? 

Na to pytanie z pewnością nie poznamy odpowiedzi, natomiast możemy Wam zdradzić, dlaczego Isco – popularny hiszpański piłkarz, ofensywny pomocnik w Realu Madryt, nazwał swojego psa imieniem argentyńskiego gwiazdora.

- Dałem mu na imię "Messi", bo Messi jest najlepszy na świecie. Dokładnie tak, jak mój pies - wyjaśnił Isco. 

Isco z Messi, nie mylić psa ze sławnym piłkarzem Źródło: Atakuj.com

Można śmiało powiedzieć, że psy to nieodzowni towarzysze wielu znanych i popularnych piłkarzy. To właśnie z nimi wielcy futboliści odpoczywają, wychodzą na spacer i spędzają mnóstwo wolnego czasu. Psiaki stają się także z pewnością powiernikami swoich panów. I chyba nie dopuścimy się nadużycia, jeśli stwierdzimy, że poeci mają swoje muzy, a piłkarze swoje psy….
 

 Z życia psów piłkarskich gwiazdorów…

Czy wiecie, że Franco Di Santo – argentyński piłkarz grający na pozycji napastnika w FC Schalke04 całuje się ze swoim psem i wcale się tego nie wstydzi uwieczniając te momenty na  Facebooku. Brawo Franco!

Czy wiecie, że Ronaldinho zdradził w jednym z wywiadów, że jego własny pies Bon-Bon (oznacza cukierek) nauczył go grać w piłkę nożną? To właśnie dzięki swojemu pupilowi brazylijski futbolista pogłębił wiedzę z zakresu sztuczek i trików piłkarskich! Może nasi rodzimi piłkarze powinni również potrenować z czworonogami?

Czy wiecie, że gracz lokalnej ligi argentyńskiej Jose Jimenez został usunięty z boiska a później z klubu za rzucenie psem, który wbiegł na murawę? Do incydentu doszło podczas meczu San Juan z Bella Vista. Prawdziwy skandal! Zupełnie inaczej zostały potraktowane labradory, który wkroczyły na boisko w Istambule, gdzie Galatasaray Stambuł mierzył się z drugoligowym niemieckim Ahlen w meczu towarzyskim. Wtargnięcie na murawę tych psiaków po prostu rozbawiło piłkarzy! Ku uciesze środowiska futbolowego  fala „pitch inviderów” zalała również inne stadiony!

Czy wiecie, że pomocnik Menchesteru United Anderson nie wie, co ma zrobić z psami, które mu się rozmnożyły? Podobno młody reprezentant Brazylii szalenie kocha berneńskie psy pasterskie. Do tej pory cieszył się z pary: suki i psa. Z dwoma dorosłymi ważącymi prawie 60 kilogramów radził sobie świetnie, teraz jednak nie jest w stanie zapanować nad dodatkowymi ośmioma szczeniakami! No to ma facet faktycznie problem!

Czy wiecie, że Victoria Beckham, kupując mężowi uroczego buldoga, wydała ponad dwa tysiące funtów? Podobno jednak to nie koniec wydatków, bowiem żona sławnego piłkarza musiała jeszcze zainwestować w specjalny różowy lakier do paznokci, którym malowała pupilowi paznokcie! Znajomi pary obawiają się jednak, że buldoga Coco może spotkać ten sam los, co psiaka, którego w 2004 roku David podarował Victorii na walentynki. Biedna psina trafiła bowiem wtedy do schroniska! Absolutnie nie pochwalamy takiego zachowania!

                                                                                   Źródło: Eurosport.onet.pl, Fakt.pl, FCB24.com