Porzucony pies na szczycie Rysów. Pomogli mu turyści

Grupa turystów znalazła na szczycie Rysów psa. Prawdopodobnie został on porzucony w górach przez swojego dotychczasowego właściciela. Na szczęście los kundelka nie był obojętny turystom wspinającym się po Tatrach.

Rysa Rysa Źródło: TOZ Zakopane

Przestraszoną i zaniedbaną suczkę zostawili na półce skalnej pod szczytem byli właściciele, którzy prawdopodobnie udali się na stronę słowacką gór. Amatorska akcja przeprowadzona przez turystów trwała ponad osiem godzin, ale skamlające zwierzę udało się sprowadzić do schroniska.

O sprawie poinformowany został TOPR. Oczekiwano, że ratownicy przekażą uprząż, która ułatwi transport suczki.

- Usłyszeliśmy, że oni się nie zajmują psami. Jak drugi raz dzwoniliśmy z tego samego numeru, to nas zrzucali - powiedział w rozmowie z 
"Gazetą Wyborczą" pan Krystian.

Akcja ratunkowa skończyła się w sobotę, kiedy suczkę, którą nazwano "Rysia", odebrali ze schroniska pracownicy TPN. Losem porzuconej suczki zainteresowała się fundacja "Viva!", która zapowiedziała, że powiadomi prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

- Apelujemy do wszystkich, którzy rozpoznają psa lub mogą pomóc w odnalezieniu sprawców tego porzucenia, o kontakt z Fundacją Viva! mailowo: mok@viva.org.pl. Podczas długiego weekendu w Tatrach było wielu turystów - może ktoś sfotografował osoby idące w góry z psem? My ze swej strony skierujemy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa - powiedziała "Gazecie Wyborczej" Anna Plaszczyk.