Porzucona suczka opłakuje martwe potomstwo

Porzucona na poboczu drogi suczka rasy cocker spaniel została zauważona przez przypadkowych rowerzystów. Dopiero po chwili stało się jasne, że w reklamówce, obok której leżał pies, znajdują się ciała czterech martwych szczeniąt. Kochająca matka nie chciała ich opuścić.

Carly nad ciałami swych dzieci Carly nad ciałami swych dzieci Źródło: mirror.co.uk

Szokującego odkrycia dokonał Paul Skinner, który tego dnia wybrał się na przejażdżkę rowerową wraz z przyjacielem. „Zobaczyliśmy na poboczu drogi coś, co przypominało martwego ptaka, ale kiedy je mijaliśmy, poruszyło się” – wspomina Brytyjczyk. Zwierzę leżało obok zużytej torby po fast foodzie, rozpaczliwie liżąc jej zawartość. Nie miało obroży, a wokół nie widać było właściciela. Po chwili okazało się, że w reklamówce znajdowały się ciała czterech martwych szczeniąt. Suczka spoglądała na rowerzystów przepełnionym bólem wzrokiem, ale nie chciała opuścić swych młodych. „Nie mogłem uwierzyć, że ktoś może być do tego stopnia pozbawiony człowieczeństwa, aby zrobić coś takiego” – dodaje ze zgrozą Skinner.

Źródło:

Rowerzyści natychmiast zawiadomili odpowiednie służby: policję, Królewskie Towarzystwo Przeciwdziałania Przemocy Wobec Zwierząt (RSPCA) i schronisko dla zwierząt w Fen Bank. Jego przedstawiciel, Mick Fern, po przybyciu na miejsce zdarzenia próbował reanimować młode, zdarza się bowiem, że szczeniaki wyglądają na nieżywe dopóki się ich nie ogrzeje. Niestety, bez skutku.  Badanie weterynaryjne wykazało, że pieski urodziły się najprawdopodobniej kilka godzin wcześniej i żyły jeszcze, kiedy zostawiano je przy drodze.

Na razie nie udało się ustalić tożsamości właściciela suczki. Pies miał co prawda wszczepiony mikrochip, ten jednak zarejestrowany był na adres hodowcy. Carly – bo takie imię otrzymała nieszczęśliwa matka – znajduje się już w nowym domu. Jej nowa opiekunka w liście do schroniska w Fen Bank pisze:

„Chciałabym podziękować wszystkim, którzy nie byli obojętni na los małej Carly. Możecie być pewni, że sunia nigdy, przenigdy nie będzie zaniedbywana, dręczona lub wykorzystywana. Znalazła dom na resztę życia. (…) Jej historia poruszyła wiele osób, nie pozostawajmy obojętni na cierpienie ”.

Źródło:  mirror.co.uk, fenbankgreyhounds.co.uk