Pomocna dłoń, czyli automatyczne podajniki

Nie ma cię w domu i szybko nie wrócisz? Na szczęście nowe technologie zadbały o twojego psa: elektroniczny podajnik wody i karmy zadba o pory karmienia, a nawet... będzie pilnował diety!

Źródło: Petmate

Sprawę karmienia i pojenia w trakcie nieobecności właściciela można łatwo zorganizować korzystając z bogatej oferty automatycznych podajników karmy i wody. Bez względu na zasadę działania, konstrukcję i cechy dodatkowe każdego z produktów, cel jest wspólny dla wszystkich modeli – zapewnić nieograniczony dostęp do czystej, świeżej wody i limitowany do spożywanej karmy.

Modele najprostsze nie posiadają elementów mechanicznych ani elektronicznych, a wykorzystują jedynie prawa fizyki. Stąd też są najbardziej ekonomiczne. Właściciele umieszczają w specjalnej, plastikowej misce pionowo pełną butelkę lub pojemnik z wodą, ujściem w stronę dna. Gdy zwierzak wypija zawartość miski, jest ona na bieżąco uzupełniania czystą wodą z butelki. Podobna zasada obowiązuje w przypadku dosypywanej z pojemnika karmy. Wadą podobnego rozwiązania jest brak nadzoru nad zjedzoną ilością w krótkim czasie. Jeśli nasz czworonóg nie potrafi sam racjonalnie dawkować sobie jedzenia model ten jest niewskazany. Najprostsze automaty do karmienia kosztują od kilkudziesięciu złotych.

Łatwe dozowanie dokładnych partii karmy zapewnią automaty wyposażone w elektronikę. Możliwych konstrukcji jest wiele. Właściciele wybierać mogą spośród zwykłych misek z przykrywką lub jednego lecz sporego pojemnika podzielonego na części, z których każda otwiera się o ustalonej godzinie. W innych modelach znaleźć możemy miskę połączoną z zawieszonym nad nią pojemnikiem, dosypującym określoną wagę karmy o danej porze dnia. W zależności od modelu pupil może dostawać więc urozmaicone posiłki w różnych proporcjach lub wciąż tą samą karmę.

Źródło: Petmate

Decydując się na dany produkt trzeba przede wszystkim sprawdzić pojemność automatycznego podajnika i dopasować ją do ilości karmy zjadanej przez pupila w trakcie nieobecności. Rozpiętość jest wielka – od kilkuset gram do ponad dwóch kilogramów zapasu.

Zaawansowane modele posiadają dodatkowo inne funkcje. Wielu właścicieli skusić może do zakupu wbudowany system chłodzący, zapewniający świeżość karmy mokrej i jedzenia gotowanego. Praktyczny może okazać się także system emisji nagranego wcześniej głosu właściciela, np. wypowiadającego komendę do pupila.

Oddzielną kategorię stanowią samoistne poidełka automatyczne, przybierające często formę fontanny lub kaskady. Woda będąca w ciągłym obiegu jest filtrowana, a dzięki napowietrzaniu, pozostaje świeższa i smaczniejsza. Dzięki atrakcyjnej formie i walorom smakowym zwierzaki piją więcej, co wpływa korzystnie na ich zdrowie. Milusińscy odmawiają picia zatęchłego płynu zalegającego długo w misce, z kurzem i pływającymi resztkami karmy.

Poidełka mogą być ceramiczne lub plastikowe, co wpłynie nie tylko na cenę, ale i wagę, łatwość mycia i estetykę produktu. Zasilane są bateriami bądź prądem, a kosztują kilkaset złotych.

Których podajników nie kupować? Wadami są zdecydowanie:

  • Niska jakość lub nieznany producent,
  • Skomplikowane uzupełnianie karmy,
  • Nieprzezroczysty pojemnik – trudniejsza kontrola ilości karmy,
  • Trudny w demontażu i czyszczeniu,
  • Niedostępne filtry zamienne,
  • Głośna praca silniczka.
z pazurem butik zpazurem.pl z pazurem
z pazurem z pazurem z pazurem z pazurem z pazurem
z pazurem