Ostrożnie z przekąskami!

Otyłość to problem, który dotyczy nie tylko ludzi. Przekarmiane zwierzęta też odczuwają przykre skutki nadprogramowych kilogramów. Twój czworonóg dostaje codziennie starannie odmierzoną porcję karmy? To jeszcze nie gwarantuje sukcesu, pora na rachunek sumienia.

Źródło: Shutterstock

Doskonale wiesz, jak ważne są zbilansowane posiłki i znasz potrzeby swojego domowego pupila. Wybierając karmę porównujesz składy i czytasz umieszczone na opakowaniu zalecenia, a potem specjalnie do tego celu przeznaczoną miarką wyznaczasz dzienną porcję. Tyle i ani garstki więcej. Wydaje się, że masz sytuację pod kontrolą. Brawo! Ale czy wypełniająca miskę karma to wszystko, co każdego dnia trafia do żołądka twojego czworonoga?

Pierwsza odpowiedź prawdopodobnie brzmi „tak, to wszystko - pilnuję diety, bo dbam o zdrowie mojego ulubieńca”. Ale za chwilę pojawia się myśl: przekąski! Nie, przekąski przecież się nie liczą, to drobiazgi jakieś, każdy je podaje i kto by się tym przejmował. No właśnie, kto? Tak jak lubimy dogadzać sobie (i mniej lub bardziej oficjalnie podjadamy ulubione smakołyki), lubimy też nagradzać naszych futrzanych przyjaciół. A najłatwiej nagrodzić przysmakiem. „Coś dobrego” przyciąga uwagę zwierzęcia, pomaga w nauce, jest niekłopotliwym sposobem na okazanie miłości. Nic dziwnego, że drobne, przeznaczone dla czworonogów, przekąski tak często nosimy w kieszeni.  Niestety, to zdradliwa strategia.

Przekąska: jak to działa? Skoro małe co nieco zawsze jest pod ręką, często po nie sięgamy. Bywa, że nawet nie rejestrujemy tego faktu, wypracowany odruch „robi się” sam, niejako bez udziału naszej świadomości i naszej woli. Widząc radość wcinającego przysmak pupila chcemy nagradzać go jeszcze częściej. Podobnie jest w przypadku nauki nowych komend – skoro wzmocnienie za pomocą apetycznego kąska działa, przy próbie wprowadzenia kolejnej umiejętności idziemy utartym szlakiem. Wygoda i szybki efekt robią swoje. Gdzie więc haczyk? Przekąski w nadmiarze mają działanie odwrotne od zamierzonego. O ile pojedynczy kąsek to rzeczywiście „prawie nic”, nagradzanie pupila bez umiaru szkodzi podwójnie. Po pierwsze przestaje być nagradzaniem – nagroda, żeby pozostała nagrodą, powinna być czymś wyjątkowym, co nie zdarza się często. Po drugie – przekąska plus przekąska plus przekąska równa się całe mnóstwo nadprogramowych kalorii. Przecież to nic innego, jak znane nam doskonale z własnych zmagań o prawidłową wagę podjadanie między posiłkami!

Dając się ponieść szaleństwu przysmaków, przekąsek i spożywczych nagród, których żaden łakomczuch sobie nie odmówi, fundujemy naszym zwierzakom nadmiar kalorii, których w żaden sposób nie są w stanie spalić. I to pod płaszczykiem troski i dopieszczenia, rozgrzeszając się faktem, że to, co w misce, jest zawsze najwyższej jakości i w rozsądnej ilości. Czy to znaczy, że nagrody w postaci smacznych kąsków powinny trafić na czarną listę i zupełnie zniknąć? Diabeł, jak to często bywa, tkwi w szczegółach i to na szczegóły warto zwrócić uwagę. Chcąc poczęstować czworonoga czymś ekstra trzeba czytać podany na opakowaniu skład i podobnie jak w przypadku codziennie podawanej karmy wybierać rozsądnie. Wśród przekąsek również bywają te lepsze i fastfoodowe, gorsze. Dobrze też przypomnieć sobie, że nagroda nie zawsze musi kojarzyć się z czymś na ząb. Pochwała, długi spacer czy seans głaskania czworonogi powitają z równie wielkim entuzjazmem. Być może kosztuje to więcej wysiłku, ale w ostatecznym rozrachunku wszystkim wyjdzie na zdrowie.

z pazurem butik zpazurem.pl z pazurem
z pazurem z pazurem z pazurem z pazurem z pazurem
z pazurem