Masz kota? Nie popełniaj tych błędów!

Bycie szczęśliwym właścicielem mruczka to wspaniałe doświadczenie, jednak jako opiekunowie często w codziennym życiu popełniamy różne błędy. Nie robimy tego celowo, bo przecież kochamy naszych pupili. Nasze niewłaściwe zachowania wynikają najczęściej z braku wiedzy. Niektóre z nich mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, a nawet życia naszego czworonoga, dlatego warto je znać. Oto 8 najczęściej popełnianych błędów przez właścicieli kotów.

Źródło: shutterstock

1. Razem przy jednym stole

Koty z natury chodzą własnymi drogami i garną się do nas na kolana wtedy, gdy one tego chcą, nigdy odwrotnie. Jest jeden wyjątek od tej normy - kiedy siadamy do stołu zastawionego jedzeniem. Rozpoczyna się wówczas taniec wokół stołu, ocieranie i to spojrzenie, któremu większość kociarzy ulega. Ostatecznie dzielimy się z naszym mruczkiem tym, co akurat mamy na talerzu. Wielki błąd! Nie wszystko, co służy nam, jest dobre dla zdrowia naszego kota. Takie produkty jak rodzynki, czekolada lub awokado są wręcz niebezpieczne dla jego życia. Pamiętajmy o tym, gdy następnym razem poczęstujemy kociaka swoim śniadaniem!

2. Lekceważenie otyłości

"On nie jest gruby, jest po prostu puszysty i uwielbiam go takiego!"- ile razy zdarzyło Ci się usłyszeć takie stwierdzenie od właściciela kota? A może sam tak uważasz i nie widzisz problemu, nawet jeśli Twój kot jest rzeczywiście otyły? Otyłość u czworonogów to choroba, tak samo jak i u ludzi. Jest fatalna w skutkach dla zdrowia zwierzaka. W takich sytuacjach bardzo często potrzebne jest leczenie, a naszym obowiązkiem jest dopilnować, by kot utrzymywał formę i nie miał w przyszłości problemów z ruchem.

3. Mleko NIE dla kota

Choć stereotypowa miska mleka dla kota bardzo mocno utrwaliła się w naszej świadomości jako składnik kociej diety, to trzeba sobie jasno powiedzieć, że podawanie mleka kotu nie jest polecane. Krowie mleko jest bardzo ubogie w lipidy, proteiny i sole mineralne, za to bardzo bogate w laktozę, która jest trudno przyswajalna dla dorosłych kotów. Kot potrzebuje mleko od matki do ok. 8. tygodnia życia, potem tak naprawdę traci zdolność do trawienia mleka, choć ciągle może je lubić. Warto też pamiętać, że większość domowych kotów cierpi na nietolerancję laktozy i podawanie mleka mruczkowi kończy się wówczas biegunką, bolesnymi skurczami żołądka i wymiotami.

4. Leczenie na własną rękę

Bardzo często, kiedy nasz kot ma pierwsze objawy choroby, w panice bądź też w dobrej wierze, podajemy mu leki przeznaczone do leczenia psa lub... ludzi. To bardzo zły pomysł, którego konsekwencje mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia czworonoga. Skoro na rynku są produkty przeznaczonego specjalnie do leczenia kotów, to właśnie po takie powinniśmy sięgać i podawać je kotu pod kontrolą weterynarza. Nie róbmy nic na własną rękę. Nawet jeśli wydaje się nam, że mruczek lepiej się poczuje po takim lekarstwie, to za jakiś czas może się okazać, że ten lek, nieprzystosowany kompletnie dla kotów, spowodował inne szkody w jego organizmie.

5. Kot to nie dziecko

Choć malutki kotek wywołuje podobne emocje do tych, kiedy pojawia się niemowlę w naszym domu, to jednak pamiętajmy, że to nie to samo. Noszenie go nieustannie na rękach, pieszczoty, mówienie do niego mogą być męczące dla takiego malca. Kot pozostaje kotem i warto o tym pamiętać, kiedy następnym razem będziemy próbowali mu się narzucać ze swoimi pieszczotami.

6. Kara nie działa

Kiedy kot porysuje nam meble lub zniszczy coś w mieszkaniu, wpadamy w złość, krzyczymy na niego i przeganiamy, myśląc, że to coś da i zwierzak zrozumie, o co nam chodzi. To zupełnie bezproduktywne. Kocia natura nie zna czegoś takiego, jak "przypodobanie się swojemu panu". Nasz krzyk może wystraszyć mruczka, ale nie przyniesie żadnych długofalowych skutków wychowawczych.

7. Kuweta do wymiany

Codzienne czyszczenie kuwety to bezsprzecznie jeden z najważniejszych i najbardziej podstawowych obowiązków każdego właściciela kota. Nie ma tu miejsca na żadne wymówki czy przekładanie sprawy "na jutro". Powszechnym błędem wśród kociarzy jest niestety myślenie, że nie trzeba tego robić codziennie. Być może jesteś zmęczony, chcesz zrobić to później albo i jutro... Pamiętaj wówczas, że kuweta może okazać się zbyt brudna dla Twojego mruczka, który postanowi załatwić swoje potrzeby w innym, nieprzystosowanym do tego miejscu Twojego domu...

8. Planujesz remont? Pamiętaj o kocie!

Kiedy planujemy remont lub większe zmiany w wystroju wnętrz naszego domu, nie zapominajmy o naszym mruczku. Miejmy na uwadze jego przyzwyczajenia, rytuały i ulubione miejsca. To mieszkanie czy też dom to jest cały jego świat. Jakakolwiek zmiana tego świata to dla niego rewolucja, która może wywołać w nim stres i niepokój. Wykażmy cierpliwość dla zwierzaka, który w tej całej gorączce remontów, hałasów, obcych dźwięków może biegać po domu jak szalony lub chować się w najmniej oczekiwanych miejscach. Dokonujmy zmian stopniowo i pamiętajmy, że kot to równoprawny członek rodziny, który ma tu swoje miejsce i swoje prawa, a przede wszystkim potrzeby. Poczucie bezpieczeństwa i spokój to jedne z nich i naszym obowiązkiem jest troska, by mu je zapewnić.

 

Źródło: Wamiz