Do jakich psów nie podchodzić na spacerze?

Nawet najbardziej przyjacielski pies może ugryźć bez ostrzeżenia. Dlatego każde dziecko musi dobrze wiedzieć, do jakiego psa można podejść, a jakiego czworonoga lepiej unikać.

Nawet mały piesek potrafi być groźny Nawet mały piesek potrafi być groźny Źródło: Fuse/Thinkstock

Zaprzyjaźnione pupile

Bezpieczniejsze w kontaktach z dziećmi są tylko dobrze znane psiaki. Jednak i przyjacielski czworonóg może mieć gorszy dzień, być chory lub podenerwowany. Dlatego za każdym razem trzeba zapytać zaprzyjaźnionego właściciela o zgodę na pogłaskanie psiaka.

 

Małe i słodkie szczekacze

Przed podejściem do każdego psa na spacerze trzeba porozmawiać z właścicielem. Niektóre psy po prostu nie lubią dzieci. Nawet jeśli pies wygląda niegroźnie, może boleśnie ugryźć. Także Grzywacze Chińskie, Yorki czy Maltańczyki mogą być agresywne i groźne. Dla bezpieczeństwa nie powinno się w ogóle dotykać obcych psów na spacerze.

Źródło: Shutterstock
Pies nie lubi głośnych krzyków, biegania, patrzenia w oczy i pochylania twarzy do jego pyska. Źle znosi także agresywne zabawy, gdy dzieci rzucają czymś w zwierzaka, straszą go kijem lub udają bicie. Psom na spacerze nie można również zabierać lub wyciągać z pyska zabawek. Takie zachowanie może rozzłościć psa, który ugryzie w akcie obrony.

 

Zwierzaki wyjątkowo groźne

Na spacerze spotykamy także osobniki, do których nie można podchodzić pod żadnym pozorem. Przede wszystkim, należy uważać na psy bezpańskie, których nikt nie pilnuje. Nie są one regularnie szczepione i badane u weterynarza. Ich ugryzienie może prowadzić do wielu chorób.

Wyjątkowo niebezpieczne są psiaki, które pokazują swoją postawą agresywne usposobienie. Podenerwowany pies napręża się i prostuje, sierść staje mu dęba a ogon tkwi pionowo w górze. Na pysku powstają zmarszczki. Może on warczeć i wystawiać zęby. Groźny może być także pies zalękniony, który zaatakuje w obronie. Taki psiak ma zwieszony ogon, wygięte ciało i uszy położone po sobie.

Pamiętajmy, że psiaki na spacerze są podekscytowane i zachowują się zupełnie inaczej niż w domu. Czasem dostają małpiego rozumu!