Dlaczego kot gryzie, gdy go głaszczę?

To dopiero zagadka. Głaskany kot mruczy z rozkoszy, żeby w ułamku sekundy zmienić zdanie i wbić ostre zęby w źródło przyjemności: twoją dłoń. Jest przyjaźń, czy je nie ma? Lubi, czy jednak nie lubi? A skoro lubi, to dlaczego gryzie?

Źródło: shutterstock

Wymuszona pieszczotami agresja. Ten temat nie jest jeszcze dokładnie zbadany i nawet koci behawioryści mają trudności z wytłumaczeniem, o co właściwie chodzi. Jest jednak kilka hipotez.

  1. Kocie zachowanie może być sposobem na pokazanie, kto tu rządzi. Czworonóg w bezpardonowy sposób próbuje przejąć kontrolę nad sytuacją i ustalić warunki, na jakich będziecie się kontaktować. Dlatego w jednej chwili przyjazny, jak za naciśnięciem magicznego guzika zmienia się w dzikie kąsające zwierzę.
  2. Kot, któremu zdarzają się takie reakcje, może być – wbrew pozorom – delikatny i komunikować się za pomocą subtelnych znaków. Niestety, gdy znaki te są ignorowane, robi się dosadny.  Dla opiekuna, który przegapił sygnały alarmowe, zmiana nastawienia do zabawy wydaje się więc być bardziej niespodziewana i gwałtowna, niż w rzeczywistości jest.
  3. Przyczyna może leżeć w nadwrażliwości – permanentnej (kot po prostu nie lubi być dotykany w niektóre miejsca) lub czasowej (cierpi na schorzenie, które powoduje dyskomfort, dlatego stara się unikać pieszczot, które go powodują). Nadwrażliwość na dotyk mogą powodować przeróżne choroby, np. zapalenie stawów, ale też świeże rany na ciele czy bóle brzuszka.
  4. Czasem problemem jest… technika głaskania. Być może nacisk ręki jest zbyt silny, głaskane jest ciągle to samo miejsce, albo seans pieszczot trwa zbyt długo i kot w bezpardonowy sposób postanawia go przerwać. O ile wszystkie koty mogą denerwować się, gdy są głaskane, chociaż nie mają już na to ochoty, niektóre reagują szybciej i bardziej gwałtownie od innych.
  5. Nie ma dwóch takich samych kotów. Jedne lubią przytulanki, inne nie przepadają za tak bliskim kontaktem, a uczucia okazują w inny sposób. Mogą na przykład lubić układać się na drzemkę przy boku opiekuna, lub nawet na jego kolanach, ale niekoniecznie oznacza to, że chcą być głaskane.

Bez względu na powód nieprzyjaznego zachowania, jest nadzieja na uniknięcie zębów i pazurów. Zanim kot posunie się do ataku, wysyła sygnały ostrzegawcze, że ma już dość pieszczot. Jak je rozpoznać?

- Zdenerwowany kot często okazuje swoje niezadowolenie energicznymi ruchami ogona. Macha nim z jednej strony na drugą, albo uderza o podłogę.  Im irytacja jest większa, tym ruch szybszy.

- O narastającej złości mówią też uszy. Gdy kotu coś się nie podoba, może ruszać nimi do tyłu lub na boki.

- Tak jak człowiek ma gęsią skórkę, tak kot napina i marszczy skórę, powodując jej drżenie. To sygnał bardzo subtelny, jednak do wyczucia pod palcami.

- Czworonóg z powodzeniem używa też dźwięków. Te nieprzyjazne to prychanie i syczenie. Wskazówką może być również zachowanie przeciwne – nagłe zamilkniecie. Jeśli kot mruczał, a naraz nastaje cisza, to jasny komunikat: wystarczy.

Gdy wszelkie sposoby zawiodą, kot może szybko obrócić głowę i wymownie spojrzeć na głaszczącą rękę. Niestety, to moment, gdy zazwyczaj jest już za późno, żeby zapobiec atakowi. Prawda jest taka, że drapanie i gryzienie nie dzieje się bez powodu. Kot próbował na wszelkie sposoby pokazać, że nie chce być dotykany. Zignorowany broni się tak, jak potrafi – zębami i pazurami.