Collie a Lessie, Beethoven a Bernardyn

Nie od dziś wiadomo, że filmy, książki, seriale i cała kultura popularna potrafią nieźle wypaczyć rzeczywistość w naszej głowie. Tyczy się to nie tylko wizji idealnej miłości, kariery od pucybuta do milionera, czy księcia na białym koniu, szukającego swego Kopciuszka. Wśród masowego widza krążą także błędne wyobrażenia dotyczące pewnych ras, ich  typowych zachowań i modelowego charakteru.

Źródło: Shutterstock

Lessie wróć!

Jednym ze sztandarowych przykładów nieznajomości ras jest postać poczciwej Lessie. Już od wielu lat wszystkie Owczarki Szkockie Collie mogłyby mieć jedno imię. Do dziś wiele osób sądzi, że rasa ta nazywa się właśnie tak, jak najsłynniejszy z przedstawicieli.

To cudowne, że psi bohater tak mocno wrósł w wyobraźnię milionów czytelników oraz widzów na całym świecie, uśmiechających się mimowolnie do każdego mijanego Collie. Gorzej, gdy w wizję przecudowne suczki, zawsze kochającej ludzi uwierzą dzieci i bez ostrzeżenia wyciągną rękę do mijanej Lessie.

Collie są równie inteligentne  i przywiązane do właściciela w realnym życiu jak filmowy bohater. Początkowo, rasa wykorzystywana była do pracy przy pilnowaniu i zaganianiu stad. Stąd też obecne osobniki mają we krwi posłuszeństwo i przywiązanie do człowieka. Są one jednak przyjacielskie jedynie dla swojej rodziny. Obce osoby mijane na chodniku traktowane są z dużą dozą ostrożności i braku zaufania. Niepewność objawia się często ujadaniem, rzadko atakiem. Collie nie są więc tak słodkie, przymilne i przytulaśne, aby każdy obcy mógł wyciągać do nich ręce.

Źródło: Shutterstock
Miśkowaty Beethoven

Podobna niespodzianka czekać może miłośników filmowego hitu familijnego kina sprzed lat, gdzie główną rolę grał przesłodki Beethoven. Film dla całej rodziny przedstawiał Bernardyna jako nieszkodliwą, szalenie przyjacielską i inteligentną bestię, garnącą się do wszystkich przedstawicieli ludzkiego gatunku. 

Od początku występowania tej rasy, a więc od około siedemnastego wieku, psy te wykorzystywane były często jako czujni stróże, budzący respekt ze względu na potężne kształty. Z uwagi na wielkość pracowały także jako zwierzęta pociągowe oraz pomagały odnajdywać nieszczęśników zasypanych pod lawinami.

Czujna i nieufna natura pozostała im do dziś. O ile, podobnie jak Collie, wobec swojej rodziny są szalenie przyjacielskie, spokojne i oddane, o tyle obcy powinni mieć się na baczności. Nie są to psy przeznaczone dla każdego – właściciel musi mieć doświadczenie w szkoleniu, aby poradzić sobie z najcięższym z psów, który czasem sprawia problemy wychowawcze.

101...
… dalmatyńczyków, bo cóż innego? Książka, film, animacje, cała masa gadżetów rozkochały świat w nakrapianych szczekaczach. Pojawienie się w zasięgu wzroku białego ciałka w czarnego kropki powoduje mimowolny uśmiech na wielu twarzach. Pomimo filmowej inteligencji, która pozwalała gromadzie psów przechytrzyć złoczyńców, psy te nie należą do największych myślicieli. Wszystko zależy od tresury lecz psy te bywają agresywne w stosunku do innych czworonogów. Jak inne psy gończe, mają one rozwinięty instynkt myśliwski i nie mogą się wprost powstrzymać od gonienia mniejszych stworzonek.

Piesek z kitką walczy ze złem

Źródło: Shutterstock
Widzowie, zwłaszcza ci najmłodsi, uwielbiają oglądać małe, futrzaste kulki na szklanym ekranie. Pies, nawet gdy nie gra głównej roli, jest zawsze mile widzianym aktorem. W wielu produkcjach szczekające pięknoty w typie Yorkshire Terrier, Pomeranian, Maltańczyk, Papillon czy Pudel odrywają niesamowite role. Zdarza się, że kanapowce, aby uratować najbliższych stają się przebiegłe jak lis, odważne jak wilk, silne jak niedźwiedź i zwinne jak łasice. I to wszystko w różowym kubraczku i dwóch kitkach!

Bez względu na piękno małego szczekacza dzieci powinny być przestrzegane przed przypadkowymi kontaktami. Małe psiaki łatwo jest rozpieścić i właściciele często bagatelizują agresję Yorka czy szczerzącego kiełki Chihuahua. Kilogramowy piesek jeśli ugryzie narobić może równie wielkich szkód jak każde inne zwierze, zwłaszcza w przypadku dziecka.

Kolejny mit: w realnym świecie wyczesane psy sięgające do kolana bynajmniej nie są wybierane ze względu na oszałamiającą inteligencję. Pupile o małym ciałku myślą raczej jak Kubuś Puchatek, czyli mają wielkie serce, ale mały rozumek.