Bez dyskryminacji - singiel i pies

Bycie singlem wcale nie przekreśla szans na cieszenie się towarzystwem psa i bycie dla niego dobrym opiekunem.Wiadomo przecież, że pies jest naszym najwierniejszym przyjacielem. U boku singla może więc liczyć na pełną wzajemność, której nie rozprasza żadna druga połówka. Właściciel idealny?

Singiel i pies. Zgrany duet. Singiel i pies. Zgrany duet. Źródło: Shutterstock

Bycie singlem wcale nie przekreśla szans na cieszenie się towarzystwem psa i bycie dla niego dobrym opiekunem. To prawda, że psy są wymagające i potrzebują dużej dawki ruchu, ale nie potrzebują go przez cały dzień (no przynajmniej niektóre z ras, a są oczywiście i takie, które energia rozsadza prawie przez całą dobę). Tak naprawę psy potrzebują dwa razy więcej snu niż ludzie, czyli ok.16 godzin, a szczenięta nawet więcej. Skoro psy bez problemów potrafią tyle spać(przy odpowiednim wychowaniu) wytrzymają samotnie w domu przez te 8 godzin nieobecności właściciela.

W życiu bywa różnie. Może się zdarzyć tak, że po postu zostaniemy sami wraz z psem czy psami, kiedy małżonek nas opuści, a dzieci wyfruną z domu. Wcale nie musimy być singlami z wyboru. Jak wtedy poradzić sobie z opieką nad psem, który w dodatku przyzwyczajony jest do stałego towarzystwa? Jak zorganizować sobie życie, jeśli jesteśmy singlami, a marzymy by po powrocie do domu przywitał nas merdający ogon?

Z pomocą behawiorysty

Jeśli nasza sytuacja życiowa uległa nagłej zmianie i zostaliśmy sami wraz psem, który w dodatku nigdy nie doświadczył samotności, może okazać się, że pies cierpi na lęk separacyjny. Wracamy wtedy po pracy do domu... który przypomina pole średniowiecznej bitwy. Zastanawiamy się dlaczego pies zaczął wszystko niszczyć. Wyjaśnienie jest proste: psy to zwierzęta stadne, a nagłe domowe zmiany wywołują u nich duży stres.

Pies tęskni tak samo jak ludzie. Wymagają codziennej porcji troski i wspólnego czasu. Źródło: Shutterstock
Pies znajdujący się w silnym stresie zaczyna niszczyć wszystko wokół, tylko po to, aby ulżyć sobie w rozpaczy za ukochanym panem. Jak mu pomóc odnaleźć się w nowej sytuacji? Jeśli nie mamy wystarczającej wiedzy z zakresu psiej psychiki i szkolenia, możemy skorzystać z porad behawiorysty (psiego psychologa), który powie i pokaże nam jak mamy postępować z pupilem by przyzwyczaić go do nowej sytuacji oraz zminimalizować lub całkowicie wykluczyć jego lęk separacyjny.

Zmiana stylu życia

Kiedy życie „zmusiło” nas to samotności możemy pomóc swojemu psu reorganizując swój styl życia. Zawsze przed wyjściem do pracy musimy wyprowadzić swojego czworonoga na spacer, ale nie taki tylko na siku. Spacer ten powinien być dłuższy, co najmniej półgodzinny, a najlepiej godzinny i zapewniający zaspokojenie potrzeb fizjologicznych, fizycznych (ruchowych) i psychicznych (pracy umysłowej). Pozwólmy psu załatwić się, przeczytać „gazetę” czyli powąchać zaznaczane przez inne psy słupki i drzewka, pobawmy się z nim w ganianego, aportowanie i poprośmy o wykonanie kilku komend, wprowadźmy ćwiczenie z nową komendą. Po spacerze poczekajmy aż pies się trochę uspokoi, a my w tym czasie możemy wziąć prysznic lub zrobić makijaż. Przed wyjściem nakarmmy psa i bez pożegnania się z pupilem wyjdźmy do pracy. Po powrocie z pracy, nie witajmy się z psem intensywnie, zjedźmy obiad, odpocznijmy chwilę i dopiero wtedy zabierzmy go na spacer. Jeśli mamy ochotę pojedźmy do parku lub za miasto, dajmy mu chwilę swobody, a później poćwiczmy i pobawmy się z nim trochę.

1 2