Mój kot ma depresję

Zwierzę jest nieobecne, mało je, całe dnie patrzy w jeden punkt, staje się opryskliwe...? Czy to możliwe, żeby cierpiało na jesienną depresję? Okazuje się, że także koty mogą mieć w życiu gorszy okres, doświadczają spadków nastroju i znużenia. Jak pomóc kotu z depresją?

 

Złość czy depresja? Koty również miewają spadki nastroju. Złość czy depresja? Koty również miewają spadki nastroju. Źródło: Shutterstock

Brak przestrzeni

Depresja może zdarzyć się sezonowo na jesieni kotu, który całe lato spędzał na działce czy w ogrodzie, a potem został zamknięty w czterech ścianach. Jego samopoczucie może się też pogorszyć z powodu z nudy, tęsknoty i zbyt zasiedziałym trybem życia. Nawet nam zdarzają się spadki nastroju spowodowane całymi dniami w biurze czy przed komputerem. Co dopiero mówić o kotach, których naturalny tryb życia oznacza bieganie po okolicy, nawiązywanie kontaktu z innymi zwierzętami i wpadanie do domu tylko na krótkie odpoczynki.

Miejski tryb życia kota domowego wymusza na nim zmiany: zwierzę snuje się po domu, w którym nie ma wiele do roboty. Oczywiście mieszkanie z właścicielem ma swoje zalety: przygarnęliśmy kota między innymi dlatego, aby uchronić go od zagrożeń czyhających na zewnątrz. Jeśli jednak nie mamy czasu na przebywanie z kotem, musimy jakoś go rozruszać, aby nie spędzał dni w otępieniu i nudzie.

Nie chodzi tu o kociego psychologa, lecz o poprawę jakości życia kota (kupno zabawek, poświęcanie uwagi), połączone ze wsparciem lekami (istnieją nawet kocie antydepresanty, które muszą być podawane w niektórych, rzadkich przypadkach). Jeśli depresja wynika tylko z tymczasowej nudy, postarajmy się o rozrywkę. Próbujmy przyzwyczaić zwierzę do spacerów, choćby po ogródku kogoś zaprzyjaźnionego, zaopatrzmy je w zabawki, a może nawet stałego, kociego kompana. Najpierw jednak musimy uporać się z depresją zwierzęcia, ponieważ w sytuacji stwierdzonej depresji dodatkowy kot w domu mógłby tylko spowodować kolejne problemy.

Jeśli z kotem jest już źle i stał się agresywny, burkliwy i nieznośny, musimy zwrócić się o pomoc do weterynarza. Może nie jest to depresja, a na przykład choroba. Koty inaczej niż ludzie sygnalizują, że jest im źle. Nie mogą nam powiedzieć o swoim bólu inaczej, jak poprzez zachowanie.