royalcanin

Pudel, czyli między arystokratą a akrobatą

Od szukania trufli do ozdoby kanapy. Historia pudla wydaje się niemal tak niesamowita, jak psy tej rasy. Od starożytności po współczesność pies ten obecny jest na królewskich dworach i w zwykłych domach.

Charakterystyczne strzyżenie pudla to nie fanaberia właścicieli. Strzyżenie to pomagało pudlom w... polowaniach. Charakterystyczne strzyżenie pudla to nie fanaberia właścicieli. Strzyżenie to pomagało pudlom w... polowaniach. Źródło: Shutterstock

Pudel w swojej długiej historii spełniał różne role. Aportował zwierzynę z wody, występował w cyrku, szukał trufli, ciągnął wózki mleczarskie, zabawiał królów, pozował malarzom, a nawet znalazł swoje miejsce w polskiej literaturze okresu pozytywizmu, uwieczniony przez Bolesława Prusa w powieści Lalka jako nieodłączny towarzysz starego subiekta Ignacego Rzeckiego, martwiącego się, że : „Ir wciąż mi niedomaga”.

Jest to bardzo stara rasa. Na wybrzeżu Morza Śródziemnego odkryto płaskorzeźby pochodzące z I wieku n.e., które przedstawiają psa podobnego do pudla wystrzyżonego „na lwa”. Jedna z hipotez mówi, że pudle są potomkami egipskiego psa pasterskiego (ermenti/armant) o wełnistej sierści skrzyżowanego z dawnymi spanielami. Psy te używane były do polowania wodnego, wypłaszały ptactwo, a potem je aportowały. Ponieważ gęsta sierść przeszkadzała w pływaniu, nasiąkając wodą, psom wygalano tył, zostawiając dla ochrony przed zimnem długą sierść na klatce piersiowej. Ta klasyczna fryzura, uważana przez wielu za dziwactwo, wynikała właśnie z użytkowego charakteru tego aportera. Prawdopodobnie z południa Europy pudel trafił na północ, lecz już z niemieckim mianem trafnie określającym jego rolę. Puddel w starogermańskim oznacza „pluskać się, chlapać”. Do tej pory Niemcy, Francja i Hiszpania prowadzą spory, które z państw jest ojczyzną tej rasy.

Poniekąd wszystkie mogą mieć rację, gdyż miłośnikiem pudli był Karol Wielki (747-814) twórca pierwszego imperium europejskiego po upadku cesarstwa rzymskiego. Monarchia karolińska obejmowała między innymi tereny dzisiejszych Niemiec, Francji oraz północno-wschodnią część Hiszpanii. Był to władca waleczny. Przeprowadził 54 kampanie wojenne, a psy towarzyszące mu w kampaniach nawiązywały romanse z miejscowymi pięknościami. Kilka wieków później pudle zadomowiły się na dworze króla Ludwika XV i jego następców. Jedną z właścicielek pudla była Maria Antonina. Od XVII wieku, jako piesek reprezentacyjny, pies ten towarzyszył na przechadzkach francuskim damom dworu. Nazwano go pudlem królewskim (Royal Caniche).

Do Polski pudel trafił w XV wieku, prosto na Wawel. Stał się towarzyszem zabaw królewicza Zygmunta, który po koronacji przybrał przydomek Stary. Piesek nazywał się Bielik i podobno przyszły król udawał się z nim na wizyty zagraniczne.

Osiemnastowieczny rysunek psa rasy barbet, czyli dzisiejszego pudla. Źródło: Stefan Błocki, Nasze psy, Lwów 1933, Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa
 Pudel – pies szalenie inteligentny, błyskawicznie uczący się, skłonny do nieustającej zabawy a przy tym o zręczności akrobaty i zdolnościach aktorskich zwrócił na siebie uwagę nie tylko możnowładców, ale i treserów zwierząt. Od średniowiecza wędrował przez europejskie wsie i miasteczka z cyrkowcami i kuglarzami, występując na odpustach, jarmarkach, targach, zabawach cechowych. Trudno zatem dziwić się temu ogłoszeniu z 1887 roku: – „Pudel czarny, wyuczony wszelkich sztuczek i tańców jest tanio do sprzedaży”. (Wielkopolanin, rok 1887, nr 211).

Gęsta i wełnista szata stała się inspiracją do wymyślania rozmaitych fantazyjnych fryzur pokazywanych podczas przejażdżek powozami, a potem na wystawach psów, które od połowy XIX wieku stawały się coraz popularniejszym sportem kynologicznym. Pierwszy Klub Pudli powstał w Anglii w 1886 roku, siedem lat później w Niemczech.

Na przełomie XIX i XX wieku bardzo modne w Europie były pudle sznurowe – odmiana wymyślona przez Anglików. Okryte były włosem bardzo długim, skręconym w grajcarki, zwieszające się prostopadle na dół. Polski kynolog August Sztolcman tak pisał w 1902 roku o tych psach: – „Dziwić się zaiste należy, do jakich rezultatów doprowadzić może hodowla, prowadzona w jednym określonym kierunku; obecnie zwieszające się strąki wełny u pudli sznurowych nie mogą mieć długości mniej niż 30 centymetrów, a są egzemplarze ze strąkami długimi na 66 cm, tj. znacznie więcej, aniżeli wzrost psa. Pudlom tym wystrzyga się mordy do oczu, z pozostawieniem tylko wąsów i bródki oraz tylną połową korpusu od żeber, z zachowanie kity na końcu ogona i obrączek nad tylnymi łapkami. Najnowsza moda każe jeszcze pozostawiać na ogolonej części grzbietu, słabo podstrzyżone pierwsze litery imienia i nazwiska właściciela. Zupełnie nie rozumiem, co może być ładnego w psie obrośniętym tak długa wełną, że nie widać mu nóg przednich i przez to wyglądającym jakby stał podparty na słupie złożonym z postronków” (August Sztolcman, Pudle, Łowiec Polski, 1902, Nr 14).

Pudle na wystawie w Warszawie, lata 70 XX wieku. Źródło: Stolica, rok 1970, nr 26, Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa
Natomiast pudle kędzierzawe z sierścią średnio długą, lecz mocno pokręconą przeżyły renesans po II wojnie światowej. Jak donosił tygodnik „Stolica” z 1958 roku –na świecie jest coraz mniej psów, a coraz więcej pudli: – „Już teraz w dużych miastach Europy zachodniej co drugi pies to pudel. Moda dotarła i do Warszawy. Na Nowym Świecie można oglądać wspaniałe okazy podstrzyżonych „na lwa” czworonożniaków, spacerujących w towarzystwie swych dumnych właścicielek. Związek Kynologiczny sprowadził z NRF rasowego pudla do «tych rzeczy». A jednak Warszawa zawsze idzie z duchem czasu” (Stolica, 1958, Nr 48).

W 1972 roku w Warszawie więcej niż pudli było tylko owczarków niemieckich. Dopiero lata dziewięćdziesiąte zdetronizowały tego sympatycznego pieska. Może i dobrze, że przestał być modnym dodatkiem do snoba lub zdziwaczałej starej panny. Być może z czasem utraci też reputację kanapowego pieszczoszka z kokardkami i ubrankami na różne pogody i pory dnia. Wierni fani tej rasy wiedzą, że jest to pies, z którym można wszystko, gdyż znakomicie potrafi dostosować się różnych do warunków domowych i trybu życia. I sportowiec będzie miał z niego pociechę, i emeryt. Piesek ten równie chętnie będzie uprawiać psie sporty (agility, obedience, flyball, taniec), jak i uczyć się śmiesznych sztuczek w domu. Ważne by poświęcić mu dostateczną ilość czasu, tak na zabawę, jak i na pielęgnację szaty. Gabaryt też każdy może dopasować do siebie, gdyż psy te występują w czterech odmianach: duże (46- 60 cm), średnie (35- 45 cm), małe (28- 35 cm), toy (do 28 cm). Kolor? Co kto lubi: biały, czarny, srebrny, brązowy i morelowy. Pudle uwielbiają być w centrum uwagi. Rozkwitają, gdy są nieustająco chwalone i pieszczone. Do późnej starości pozostają młode i skore do zabawy. Natomiast źle znoszą samotność.

Niemieccy i francuscy hodowcy na przełomie XIX i XX wieku wiele pracy włożyli w udoskonalenie i utrwalenie wszystkich najlepszych cech pudla. Jednocześnie myśliwi skorzystali z zalet tej rasy, by po skrzyżowaniu z innymi wyhodować doskonałe psy myśliwskie: barbety, wodne spaniele irlandzkie, retrievery lokowate i pudel pointery.

Dziś, gdy psy bardziej są potrzebne do pracy z osobami niepełnosprawnymi jako przewodnicy i terapeuci, a problemem jest alergia na psią sierść, znów w sukurs przyszły pudle. W Australii skrzyżowano w 1989 roku najpierw pudle z labradorem, by uzyskać psa przewodnika o właściwościach hipoalergicznych. Psy nazwano labradoodlami. Eksperyment się powiódł, więc następnie w Stanach Zjednoczonych wyhodowano goldendoodle. Krzyżówki te, które pewnie kiedyś zostaną uznane za nową rasą przejęły najlepsze cechy swoich rodziców. Są inteligentne, błyskawicznie się uczą, łakną towarzystwa człowieka, chętnie wykonując wszystkie jego polecenia. Są łagodne, mało szczekają a przy tym mają sierść, która nie wypada.