http://www.butik.zpazurem.pl/kategoria/domki-dla-psow

Pies w Parku Narodowym

Pies stał się stałym partnerem wypraw, towarzysząc człowiekowi od campingu nad jeziorem, przez morskie eskapady, po wysokie, mroźne szczyty gór. Istnieją jednak miejsca, gdzie wprowadzanie psa zostało w świetle prawa mocno ograniczone lub całkowicie zabronione. Dowiedz się przed wakacjami jak wygląda kwestia psiej obecności w lesie, parkach narodowych i rezerwatach przyrody.

Turyści z psem to w górach częsty widok Turyści z psem to w górach częsty widok Źródło: Shutterstock

W lesie – tylko na smyczy

Nie wszyscy właściciele psów wiedzą, że także typowy spacer po lesie ograniczony jest przepisami prawnymi. W myśl ustawy o lasach zabronione jest przede wszystkim płoszenie i ściganie zwierząt, hałasowanie oraz wydawanie innych sygnałów dźwiękowych.

Ustawa wymaga także od właścicieli psów stosowania smyczy. W przypadku spotkania biegającego swobodnie po lesie czworonoga Straż Leśna może wylegitymować właścicieli oraz nałożyć na nich grzywny. Zazwyczaj jednak kończy się na upomnieniu i poproszeniu o prowadzenie psa na uwięzi.

Uwaga na myśliwych!

W prasie cyklicznie pojawią się informacje dotyczące bezprawnych odstrzałów zwierząt domowych, dokonywanych przez myśliwych.

W świetle prawa, myśliwi mogą strzelać do psów i kotów, które wykazują oznaki zdziczenia, o ile przebywa on dalej niż 200 metrów od najbliższych zabudowań. Ponadto, muszą on stanowić zagrożenie dla zwierząt dzikich, w tym łownych, więc w praktyce – przebywać w jakimkolwiek lesie, na polu czy dowolnej łące. W rzeczywistości wytyczne te nie zawsze pasują do wersji przedstawianych przez świadków nieszczęśliwych zdarzeń. Warto zawczasu zapobiec tragedii, ograniczając swobodne przemieszczanie się zwierzaków po terenach, gdzie mogą znajdować się myśliwi.

Co park, to obyczaj

W myśl przepisów prawa psy mają całkowity zakaz wejścia na teren parków narodowych oraz rezerwatów przyrody. Zakaz ten dotyczy „wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną”.

Źródło: Shutterstock

 Regulamin parku, który wzorowany jest na ustawie, znajduje się na stronie internetowej każdego parku. W wielu parkach, np. w Wolińskim czy Białogórskim prowadzono całkowity zakaz wprowadzania psów na szlaki. Nie wszędzie ograniczenie dotyczy całości terenu. Czasem spacer z psem możliwy jest do określonego miejsca (na przykład schroniska w Tatrach) lub z wyłączeniem jakiegoś terenu (plaże w Parku Słowińskim). Dodatkowo, na przykład w Kampinowskim Parku Narodowym psy przebywać mogą na określonym terenie, lecz prowadzone na krótkiej smyczy, a w Ojcowskim – na smyczy i w kagańcu. Niedostosowanie się do zakazów grozi mandatem.

W praktyce nie wejdziemy więc z czworonogiem do 23 parków narodowych oraz na teren około 1500 rezerwatów przyrody. Przed zmianą prawa w 2004 roku psy mógłby wchodzić na tereny chronione, pod warunkiem że miały na sobie kaganiec i smycz.

Psy na wyjątkowych warunkach

Zakaz wprowadzania nie dotyczy psów asystujących osobom niewidomym oraz niepełnosprawnym ruchowo. Ustawa nie obowiązuje również czworonogów pracujących - psów pasterskich, pilnujących zwierząt hodowlanych na terenie przeznaczonym do wypasu.

Dlaczego nie można wprowadzać psów?

Na to pytanie pada wiele odpowiedzi. Od lat powtarzane są stałe argumenty: szczekanie, straszenie, płoszenie zwierzyny oraz pozostawianie odchodów na szlaku.

Temat rozwinięty został na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Uznano iż, nawet jeśli pies jest posłuszny, prowadzony na smyczy i nie załatwia potrzeb fizjologicznych na szlaku, to i tak stanowi on zagrożenie, ponieważ dzikie zwierzęta wyczuwają go bez trudu. Szczególnie niebezpieczne, zarówno dla pupila jak i człowieka, jest wprowadzanie psa w momencie, gdy w parku rodzą się małe zwierzęta, pilnowane przez zdeterminowaną matkę. Psiak może zostać uznany za nieznanego drapieżnika i zaatakowany w obronie młodych.

Chodzą słuchy, że niektórzy wchodzą...

Na forach odnaleźć można wiele historii dotyczących swobodnego wędrowania z psem po terenach chronionych. Wejście na obiekt zależy jednak jedynie od dobrej woli pracowników i raczej nie można uznać tego za pewniak. Na wielu terenach, na przykład na Podhalu, funkcjonują już psie hotele, które oferują komfortowe przetrzymanie psiaka na kilka godzin. W tym czasie właściciele zdążą nacieszyć się pięknem gór na terenach chronionych.