O wybrednych kotach i psach z apetytem na wszystko

Natura sprytnie to wymyśliła. To, co w organizmie nie spełnia żadnej istotnej funkcji, jest w procesie ewolucji eliminowane, a to, co niezbędne (albo chociaż przydatne) rozwija się, żeby jak najlepiej organizmowi służyć.  Przykład? Człowiek i jego smętne pozostałości po ogonie. No bo po co mu ogon… Idąc tym tropem moglibyśmy podejrzewać, że kot, drapieżnik i zdeklarowany mięsożerca, ze swoich genów pozbył się tego, co typowe i charakterystyczne dla zwierząt roślinożernych. Okazuje się, że tak nie jest, co więcej – mechanizmy charakterystyczne dla zwierzęcych wegetarian sprawiają, że jest on wyczulony na szeroką gamę smaków, a przez to często nazywany wybrednym i rozkapryszonym.

Źródło: iStochphoto

Ewolucja ciągle dostosowuje możliwości kubków smakowych zwierząt tak, aby pasowały one do zróżnicowanych potrzeb żywieniowych. Zmiany w diecie poszczególnych gatunków pociągają za sobą mutacje genów, geny odpowiadające za wyczuwanie w pożywieniu niektórych substancji stają się zbyteczne, gdy zwierzę przestaje dany pokarm spożywać. Tak stało się w przypadku kotów, które nie potrafią już rozpoznawać smaku słodkiego (nie mają potrzeby wykrywania cukrów pochodzących z roślin w diecie, ponieważ ich nie jedzą). Podobnie powinno być w przypadku smaku gorzkiego, którego odczuwanie służyć ma ostrzeganiu przed niedojrzałymi owocami i zawartymi w niektórych roślinach toksynami. Zielenina, jak wiadomo, nie jest przecież podstawą kociej diety.

Nowe badanie, przeprowadzone przez genetyków z Monell Chemical Senses Center w Filadelfii, pokazuje jednak, że koty te geny posiadają, co więcej potrafią z nich zrobić niespodziewany użytek. Naukowcy najpierw wyizolowali genomy kota oraz innych mięsożernych ssaków (psa, fretki i niedźwiedzia polarnego), aby sprawdzić czy mimo upodobań kulinarnych, gdzie nie ma miejsca na rośliny, posiadają geny odpowiedzialne za rozpoznawanie smaku gorzkiego. Zaskoczenie. Mają je wszystkie z wymienionych zwierząt (koty w imponującej liczbie 12!). Ale po co? Żeby się przekonać, kocie kubki smakowe poddano specjalnie przygotowanym testom. Opiekunowie kotów doskonale wiedzą, jak nieprzewidywalne mogą być jedzeniowe wybory ich pupili. Wbrew logice mogą skubnąć wszystko, a przynoszone przez nie „w prezencie” żaby i inne drobne organizmy, mogą zawierać toksyczne związki. Badanie pokazało, że koty używają receptorów gorzkiego właśnie po to, żeby uniknąć zatrucia. Ale powodów, dla których sprawność genów nie została wygaszona, prawdopodobnie jest więcej. Jak często, w porównaniu z roślinożercami (a w roślinach toksyn jest zdecydowanie więcej), mięsożerne koty wystawiane są na toksyczne składniki diety? Naukowcy doszli do wniosku, że musi chodzić o coś jeszcze, nie tylko sam smak.  U ludzi receptory gorzkiego można znaleźć w ustach, ale też w sercu i płucach, gdzie odpowiadają za wykrywanie infekcji. Być może podobnie jest u kotów.

Odkrycie kocich receptorów gorzkiego może wyjaśniać dlaczego są one tak wybredne i trudno im kulinarnie dogodzić. Zgoda, ale psy (które można postawić dokładnie po przeciwnej stronie skali wybredności) także mają te receptory, i to w podobnej liczbie. Jaka jest w takim razie różnica między kotem a psem? Możliwe, że koty są bardziej wrażliwe na gorzkie substancje i potrafią wyczuć ich w pożywieniu o wiele więcej (co dla psa będzie smakowało nijak, dla kota będzie odpychające). Wyczuć i odrzucić, w trosce o swoje zdrowie. Zamiast więc przyklejać kotu etykietkę wybrednego, może powinniśmy myśleć o nim, jako o wyrafinowanym znawcy smaków?

 

Korzystałam z www.iflscience.com